Polskie rachunki za prąd znowu wzrosną! koniec dotacji oznacza droższy prąd i gaz
Koniec z ulgami podatkowymi wprowadzonymi w odpowiedzi na kryzys energetyczny związany z wojną w Ukrainie. Od czerwca rachunki za prąd i gaz uderzą w portfele Polaków. Rząd wyłączył program wsparcia, a to oznacza wzrost cen energii dla gospodarstw domowych.
Co się zmieni w rachunkach?
Najbardziej odczuwalny będzie wzrost cen energii elektrycznej. Po kilku miesiącach obniżonej stawki VAT od 10% do 21%, rachunki za prąd znowu będą obciążone pełnym podatkiem. Dodatkowo, powraca podatek akcyzowy od energii elektrycznej, który wzrasta z 0,5% do 5,11% od podstawy opodatkowania. Efekt? Szacuje się, że średni rachunek za prąd może wzrosnąć o 8-10 złotych.
Gaz również nie będzie tani. Choć podatek od paliw nie ma aż tak dużej wagi w końcowej kwocie, to i tutaj użytkownicy mogą spodziewać się podwyżek. Oczekiwane zwiększenie kosztów ogrzewania gazem to około 3-5 złotych miesięcznie.
Organizacje takie jak Ośrodek Badania Opinii Społecznej (OBOP) szacują, że typowa factura za prąd, która wynosiła 56 złotych, może wzrosnąć do 64 złotych, czyli o blisko 15%. Inne prognozy mówią o wzroście do 70,44 złotych, co stanowi ponad 9 złotych więcej.
Należy pamiętać, że największy wpływ na ostateczny koszt energii ma indywidualne zużycie i taryfa. Gospodarstwa z większym zapotrzebowaniem na energię, szczególnie te korzystające z ogrzewania gazowego, odczują podwyżki bardziej dotkliwie.

Co z pozostałymi ulgami?
Dobry news dla kierowców – obniżki cen paliw pozostają w mocy. Inflacja w kwietniu nie przekroczyła progu 15%, który spowodowałby automatyczne wyłączenie tych ulg. Ceny benzyny i oleju napędowego wciąż będą więc niższe niż wcześniej. Ponadto, do 30 czerwca utrzymane zostaną zniesienie podatku od energii elektrycznej oraz dodatkowe wsparcie dla rolników i przewoźników. Konsumenci wrażliwi nadal będą mogli liczyć na obniżki w ramach programu