technologia

Sztuczna inteligencja podważa rzeczywistość: jak odróżnić film od deepfake'a?

Wzrost jakości generowanych przez ai treści wizualnych

Rozwój sztucznej inteligencji (AI) doprowadził do sytuacji, w której na platformach społecznościowych coraz trudniej odróżnić prawdziwe filmy od tych wygenerowanych komputerowo. Zjawisko to dotyczy nie tylko amatorskich nagrań, ale także profesjonalnie wykonanych filmów, które mogą wprowadzać w błąd i manipulować opinią publiczną. Przykładem są popularne filmy z zawodniczkami łyżwiarstwa figurowego z muzyką Air Supply, niektóre z nich okazują się być iluzjami stworzonymi przez AI.

Czy wszystko, co widzimy, jest prawdą?

Czy wszystko, co widzimy, jest prawdą?

Niektóre nagrania, takie jak te przedstawiające wypadki lotnicze czy samochodowe, są całkowicie fałszywe. Z danych CNET wynika, że aż 94% dorosłych Amerykanów natknęło się na obrazy generowane przez AI w mediach społecznościowych. Jednocześnie, zaledwie 44% z nich twierdzi, że potrafi odróżnić prawdziwe wideo od fałszerstwa. To niepokojący trend, który wymaga od nas większej ostrożności i krytycznego myślenia.

Potrzeba oznaczania treści generowanych przez ai

Rozwiązaniem problemu może być oznaczanie treści generowanych przez AI. Zgodnie z badaniami, aż 51% respondentów uważa, że platformy społecznościowe powinny wprowadzić wyraźne oznaczenia dla filmów i zdjęć wygenerowanych przez AI. Jednocześnie, 21% opowiada się za radykalnym rozwiązaniem, jakim jest całkowity zakaz publikowania treści AI na platformach społecznościowych. Niestety, tylko 11% ankietowanych uznało takie treści za informacyjne, użyteczne i zabawne.

Jak ludzie sprawdzają autentyczność filmów?

Wbrew pozorom, wiele osób podejmuje aktywne kroki w celu zweryfikowania autentyczności filmów. Jak wynika z ankiet, 72% dorosłych w USA podejmuje pewne działania, aby ustalić, czy dane wideo jest prawdziwe, czy wygenerowane przez AI. Jednakże, znaczna część (36% Boomerów i 29% przedstawicieli pokolenia X) w ogóle nie podejmuje żadnych prób weryfikacji.

Zaawansowane modele ai: nano banana i sora

Modele AI, takie jak Google's Nano Banana i OpenAI's Sora, osiągnęły poziom realizmu, który jest trudny do odróżnienia od rzeczywistości. Łącząc te realistyczne obrazy z przekonującymi tekstami, tworzy się idealne środowisko do wprowadzania odbiorców w błąd. Nawet 44% dorosłych Amerykanów twierdzi, że czuje się pewnie w rozpoznawaniu treści AI, jednak 25% ma poważne wątpliwości co do swojej zdolności w tym zakresie.

Czerwone flagi przestają działać

Tradycyjne metody wykrywania deepfake'ów, takie jak nietypowa liczba palców na rękach, przestały być skuteczne. Modele AI są teraz tak zaawansowane, że potrafią generować obrazy z czterema lub sześcioma palcami, a mimo to wyglądać one bardzo realistycznie. Ponad 60% osób próbuje ocenić autentyczność filmu, uważnie go oglądając, ale nie zawsze to się udaje. 25% korzysta z wyszukiwarek obrazów, 5% z narzędzi do wykrywania deepfake'ów, a 3% po prostu zakłada, że film jest fałszywy.

n